Każdy kto uprawia sport na choć trochę wyższym poziomie niż sporadyczne amatorskie treningi, wie jak ciężko jest wypracować zamierzone efekty oraz ile pracy i wyrzeczeń to kosztuje. Przychodzi czas stagnacji, braku postępów, powtarzających się kontuzji… I tu niejednokrotnie pojawiają się pytania, czy problem nie leży głębiej. Osoby aktywne fizycznie (a przynajmniej większość), czy to amatorsko, czy zawodowo, traktują swoje zdrowie jako priorytet. Każdemu zdarzają się gorsze okresy, ale gdy problem się przedłuża, a kontuzje trafiają się częściej niż zwykle, a wykluczyliśmy już błędy treningowe, dietytyczne,suplementacyjne, czy chociażby odpowiednią regenerację, to warto sprawdzić, czy sedno sprawy nie ma podłoża medycznego i jak można temu ewentualnie zaradzić. Jak to mówią – choroba nie wybiera…

Na drugim końcu są osoby, które już popełniły kilka błędów w życiu sportowym – najczęściej korzystając z usług „garażowych firm farmaceutycznych” i stosując środki anaboliczno-androgenne w ilościach, powiedzmy szczerze, półhurtowych… Często w konsekwencji tego układ hormonalny jest po prostu w rozsypce. I zapewne część z tym osób zdaje sobie z tego sprawę, i co więcej, szukało pomocy medycznej. Dam sobie rękę uciąć (a dużo ryzykuję, bo nimi zarabiam na życie), że większość z nich została odesłana z kwitkiem, gdyż lekarze często czują się bezradni w takich przypadkach, bo większości z wymienianych środków nie znają nawet z nazwy, a co dopiero działania i ich wpływu na organizm. Szczerze, to nawet im się zbytnio nie dziwię, biorąc pod uwagę fakt, że znakomita większość SAA na „rynku” to produkty weterynaryjne lub w ogóle niedopuszczone do jakiegokolwiek obrotu farmaceutycznego… Więc skąd mają cokolwiek o nich wiedzieć, gdy na co dzień się z nimi nie stykają? Moje osobiste wieloletnie powiązania ze światem sportu niejako spowodowały, że poruszam się w tym temacie „nieco” swobodniej i na pewno żadnego pacjenta z realnym problemem nie pozostawię bez chociażby próby wyprowadzenia jego układu hormonalnego „na prostą”. Jeśli niestety zaburzenia okażą się zbyt głębokie i nieodwracalne, to zawsze zostaje nam do dyspozycji hormonalna terapia zastępcza, tyle że w dawkach bezpiecznych, kontrolowanych i pod stałą opieką lekarską.