W wielu gabinetach medycyny estetycznej często oferowane są pacjentkom drogie kremy na bazie osocza bogatopłytkowego. Czy zastanawiały się Panie, czy taki krem w rzeczywistości jest cokolwiek wart? Przypuszczam, że nie… I naprawdę mnie to nie dziwi, bo znakomita większość z Was nie ma wykształcenia medycznego, a skuszone obietnicą młodego wyglądu, świeżej, napiętej i dobrze odwilżonej skóry, oraz często autorytetem osoby proponującej to rozwiązanie, jesteście w stanie wydać każde pieniądze i poświęcić czas by to osiągnąć. Teraz spójrzmy na kilka faktów… Zakładam, że krew została prawidłowo pobrana, do stosownego zestawu i poddana odpowiedniej preparatyce i preparatem uzyskanym jest rzeczywiście osocze bogatopłytkowe. W internecie bez problemu można znaleźć mechanizm działania osocza bogatopłytkowego (PRP). Studiując go na pewno dowiecie się, że w procesie pozyskiwania i podania PRP konieczne jest podanie uzyskanego roztworu w czasie nieprzekraczającym 20-30 minut od czasu pobrania krwi. Dlaczego tak jest? Ponieważ płytki krwi zachowują swoje właściwości w takim dokładnie przedziale czasowym, później ich potencjał drastycznie maleje. Biorąc pod uwagę powyższy fakt, należy samemu sobie odpowiedzieć na pytanie, czy w takim razie zakup takiego kremu i późniejsze jego stosowanie ma jakikolwiek sens… Pomijam, że nie znam wielu lepszych naturalnych pożywek dla bakterii, niż właśnie osocze. Osobiście nie poleciłbym nikomu z moich bliskich stosowania takich mazideł, zwłaszcza że często są one stosowane na skórę już tymczasowo uszkodzoną podczas zabiegu mezoterapii i wzrasta razem z tym ryzyko rozwoju infekcji.

Przechodząc do drugiej części pytania zadanego na początku, ponownie zależy się cofnąć do mechanizmu działania PRP. Aby płytki krwi mogły zostać aktywowane i tym samym uwolniły zawarte w nich czynniki wzrostu, na czym nam zależy, konieczny jest ich kontakt z macierzą międzykomórkową skóry. Preparaty kwasu hialoronowego w dużym uproszczeniu są substancjami żelowymi, które czysto fizycznie uniemożliwiają płytkom wejście w powyższą reakcję. Zatem czy podawanie PRP z preparatami kwasu hialuronowego w to samo miejsce, podczas tego samego zabiegu, ma sens i przyniesie oczekiwane korzyści? Myślę, że po zapoznaniu się z teorią każdy sam sobie odpowie na to pytanie…

 

Pozdrawiam.

lek. Kamil Jaszczyszyn